Technika Shadowing

Nazwa tej techniki pochodzi od angielskiego słówka shadow (po niemiecku Schatten). Po polsku oznacza nic innego jak cień. Na czym polega ta tajemnicza „technika cienia” ?

Potrzebny jest nam tekst do słuchania koniecznie z transkrypcją. Musimy być tak jakby „cieniem” dla lektora, czyli on mówi, a my powtarzamy za nim.

Powiem wam jako ciekawostkę, że tę technikę używają tłumacze jak się uczą zawodu.

Technika ta zmusza nasz mózg do łączenia ze sobą tego co widzimy z tym co słyszymy.

Plusy metody:

🌷mega szybkie postępy

🌷lepsza wymowa (naturalny akcent i melodia zdania)

🌷trenujemy szybsze mówienie

🌷lepiej rozumiemy teksty słuchane

🌷nauka języka tą metodą jest darmowa. Nie musicie kupować książek i itp. Potrzebujecie tylko internet. Warto sobie jedynie transkrypcje wydrukować, żeby mieć tekst przed oczami.

🌷zwracacie uwagę na szczegóły tekstu, które normalnie wam umykają przy szybkim czytaniu tekstu np., aby odpowiedzieć pytania typu Richtig/Falsch

🌷podszkalacie słownictwo, naturalnie stosujecie kolokacje, zaczniecie brzmieć po prostu bardziej jak Niemcy 😉 (pod względem doboru słownictwa i gramatyki)

Na początku jest to ciężkie, ale jak będziecie ćwiczyć regularnie to szybko zobaczycie postępy. Musze przyznać, że ta metoda wymaga czasami sporego skupienia i mnie po kilku sesjach bolała już głowa. Dlatego nie zapominajcie o robieniu sobie przerw, żeby głowa mogła wam trochę odpocząć 😉

Jak wygada ta technika w praktyce?

Tak jak w grach komputerowych, żeby wejść na wyższy poziom trzeba pierw przejść przez łatwiejszy poziom. Tak samo w tej metodzie. Zaczynacie od Level 1, a kończycie na Level 5.

Przejście z jednego poziomu na drugi jest tylko od was zależne. To wy musicie sami stwierdzić, że ten poziom jest już dla was za łatwy i chcecie iść dalej.

Level 1: Puszczasz sobie nagranie. Po jednym zdaniu naciskasz pauzę i próbujesz powtórzyć to co usłyszałeś. Możesz też zamiast powtarzać z pamięci, po prostu przeczytać to zdanie z kartki. I tak lecisz do końca tekstu.

Level 2: Puszczasz sobie nagranie. Po jednym zdaniu naciskasz pauzę i próbujesz powtórzyć to co usłyszałeś. Starasz się już nie czytać z kartki.

Level 3: Udajesz lektora. Czyli puszczasz nagranie i czytasz razem za lektorem tekst. Nie naciskasz na pauzę.

Level 4: To samo co level 3 tylko, że czytasz w prawie takim samym tempie co lektor.

Level 5: Tu trzeba tekst już znać na pamięć, bo mówicie razem z lektorem, bez zaglądania do tekstu lub naciskania pauzy.

Szczerze mówiąc, to już dojście do poziomu drugiego daje duże efekty.

Gwarantuje wam, że poprawi się wasza wymowa i będziecie mówić po niemiecku znacznie szybciej. Wasz dobór słownictwa będzie też bardziej naturalny.

Na co zwrócić uwagę?

  1. Na dobór tekstu

Tekst nie powinien być zbyt długi. Fajnie się ćwiczy na darmowych materiałach z Deutsche Welle. Dla zaawansowanych polecam wam ćwiczyć na serii Sprachbar (do znalezienia na stronie Deutsche Welle). Jak wasz poziom języka jest słabszy to możecie popróbować na powolnie czytanych wiadomościach lub na prostszych tekstach z podręczników (tylko jak macie CD). Dla mniej zaawansowanych osób fajnie jest mieć tłumaczenie tekstu, żeby wiedzieć o co w nim chodzi. Zaawansowani nie potrzebują tłumaczenia.

2. Używajcie słuchawek. Dlaczego? Bo lepiej się skupicie na tekście. W domu zawsze pojawiają się jakieś odgłosy, które mogą was zdekoncentrować. Schowajcie też na chwilę telefon 🙂 Ta metoda wymaga naprawdę dużego skupienia. Jak was zacznie boleć głowa lub zobaczycie, że jest wam za ciężko to przerwijcie ćwiczenie, idźcie na spacer lub zajmijcie się czymś aktywnym np. sprzątaniem.

Dajcie sobie czas i ćwiczcie bez stresu w waszym tempie 🙂 Możecie eksperymentować z tą metodą i dopasować ją do waszych potrzeb.

Ja lubię robić etap drugi w ruchu, czyli zakładam słuchawki i chodzę po domu powtarzając całe zdania. Jakoś w ruchu lepiej mi się myśli i zapamiętuje ;p

Wyróbcie sobie takie przyzwyczajenie, że np. co tydzień (lub co dwa tygodnie) w sobotę znajdujecie jakiś tekst, a potem przez resztę dni go ćwiczycie. Tu nie chodzi o ilość, tylko o jakość.

Pozdrawiam, Pati 🙂